Nie o zemstę, lecz o prawdę wołają ofiary

Dodane przez: Beata Żyłkowska - Marzec 8th, 2020

W Przemyślu 8 marca 2020 r. odbyły się uroczystości upamiętniające 76. rocznicę ludobójstwa w Hucie Pieniackiej i Korościatynie oraz innych miejscowościach na Kresach i na Podkarpaciu. Uczestniczyli w nich członkowie przemyskiego Oddziału Związku Sybiraków. Uroczystość rozpoczęła msza święta koncelebrowana odprawiona w kościele pw. Świętej Trójcy, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. prałat Stanisław Czenczek. Po nabożeństwie zgromadzeni przeszli przed tablicę w arkadii kościoła, gdzie odmówiono modlitwę za ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Następnie złożono kwiaty i zapalono znicze.

Uroczystość uświetniły Salezjańska Orkiestra Dęta „Augustiono” oraz obecność pocztów sztandarowych.

Huta Pieniacka – wyludniona wieś na Ukrainie, w obwodzie lwowskim (rejon brodzki), od 1919 do 1945 r. w Polsce, od grudnia 1920 r. w województwie tarnopolskim, w powiecie brodzkim, w gminie Pieniaki.

Zbrodnia w Hucie Pieniackiej to akcja pacyfikacyjna dokonana 28 lutego 1944 r. na polskiej ludności cywilnej w Hucie Pieniackiej, w wyniku której śmierć poniosło około 850 osób. Pacyfikacji dokonali, według śledztwa IPN, ukraińscy policjanci z jednego z batalionów 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS (niem. Galizisches SS Freiwilligen Regiment 4) pod niemieckim dowództwem, wraz z okolicznym oddziałem Ukraińskiej Powstańczej Armii (najprawdopodobniej sotnia Dmytra Karpenki, ps. „Jastrub” z kurenia „Siromanci”, podległego III Okręgowi Wojskowemu Łysonia) i oddziałem paramilitarnym składającym się z nacjonalistów ukraińskich, pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego.

Huta Pieniacka liczyła wówczas 172 gospodarstwa i około 1000 mieszkańców, we wsi znajdowała się również spora liczba uciekinierów (m.in. z Wołynia), którzy opuszczali miejsca zamieszkania, obawiając się fali morderstw dokonywanych przez nacjonalistów ukraińskich i wspomagających ich miejscowych ukraińskich chłopów. Ocalało około 160 osób.

We wsi działał liczący około 40 osób oddział samoobrony, dowodzony przez przybyłego ze Lwowa Kazimierza Wojciechowskiego, ps. „Satyr”. Na początku 1944 r. przebywała w Hucie grupa dywersyjna NKWD „Zwycięzcy” Dmitrija Miedwiediewa. Wiadomość o tym fakcie dotarła do niemieckich władz okupacyjnych. Po opuszczeniu wioski przez Sowietów 23 lutego we wsi pojawił się patrol policyjny złożony z Ukraińców. Doszło do potyczki z oddziałem samoobrony wspartym przez 2. pluton AK z Huty Wierchobuskiej. Polacy sądzili, że mają do czynienia z przebranymi upowcami. Podczas walki zginęło dwóch napastników w mundurach policyjnych (Oleksy Bobaka i Roman Andrijczuk). Na podstawie ich dokumentów udało się ustalić, że byli oni żołnierzami stacjonującej w Brodach SS Freiwilligen Division „Galizien”. Zabitym Niemcy urządzili w Brodach manifestacyjny pogrzeb, a do Huty Pieniackiej wysłali jeden z batalionów 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS (około 500–600 osób), dowodzony przez niemieckiego kapitana.

28 lutego 1944 r. kompanie jednego z batalionu 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS, wspomagani przez chłopów z okolicznych wsi i według niektórych źródeł przez sotnię UPA „Siromanci” oraz policjantów z Podhorzec, otoczyły wieś ze wszystkich stron. Po wystrzeleniu rakietnicy, wieś została ostrzelana; mieszkańcy zaczęli uciekać i chować się w piwnicach lub wcześniej przygotowanych schronach.

Po ostrzale do wsi wkroczyli ukraińscy policjanci SS i cywile ukraińcy. Uciekających mieszkańców rozstrzeliwali. Pozostałych wyprowadzali z domów i grupami prowadzili do kościoła.

Po południu rozpoczęto wyprowadzać z kościoła kilkudziesięcioosobowe grupy, które doprowadzano do stodół i drewnianych zabudowań gospodarczych. Następnie obiekty te ostrzeliwano z broni maszynowej i podpalano.

Około godz. 17 sprawcy krwawej pacyfikacji opuścili wieś. Ocalały cztery zabudowania położone na uboczu, kościół i szkoła. Nieliczni mieszkańcy, którym udało się przeżyć, znaleźli schronienie w Hucie Wierchobuskiej, Złoczowie i innych okolicznych miejscowościach. Pomordowanych pochowano w dwóch zbiorowych mogiłach koło kościoła i szkoły.

Huta Pieniacka przestała istnieć w ciągu kilku godzin i nie podniosła się do dziś.

Od lewej ks. dr Arkadiusz Jasiewicz, ks. prałat Stanisław Czenczek, o. Władysław Lizun, ks. Mieczysław Faruń

Zgromadzeni na mszy świętej

Poczty sztandarowe przed tablicą w arkadii kościoła pw. Świętej Trójcy

Salezjańska Orkiestra Dęta „Augustino”

Tablice upamiętniające ofiary ludobójstwa w Hucie Pieniackiej i Korościatynie

Członkowie przemyskiego Oddziału Związku Sybiraków. Od lewej: Marian Boczar, Andrzej Stawarz, Stanisława Żak, Mieczysław Tłuczek, Jadwiga Maszczak, Edward Kroczek

Autor: Marian Boczar

Comments are closed.

Sybiracy
Przeczytaj poprzedni wpis:
Zygmunt Skotnicki

W głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że w dniu 6 marca 2020 r., w wieku 77 lat, zmarł śp. Zygmunt...

Zamknij

Liczba wejść na stronę: Licznik