Wycieczka z Kalinowa do Warszawy „śladami Sybiraków”

W dniach 8–9 maja 2015 r. udało się zrealizować długo oczekiwane plany uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej im. Zesłańców Syberyjskich w Kalinowie – udali się oni do Warszawy na dwudniową wycieczkę zorganizowaną pod patronatem Oddziału Warszawskiego Związku Sybiraków.

Zwiedzanie rozpoczęło się na Stadionie Narodowym, gdzie cała grupa wycieczkowa spotkała się z przewodnikiem Czesławem Czarkowskim – warszawskim Sybirakiem (wiceprezesem Zarządu Oddziału Warszawskiego). Opowiedział on piękne historie o naszej stolicy oraz o zwiedzanym obiekcie. Z wysokości trybun dzieci podziwiały wspaniałą panoramę stadionu i całej stolicy. Mogły się przez chwilę poczuć jak na ważnym meczu reprezentacji Polski.

Następnie grupa udała się do Prehistorycznego Oceanarium. Tu uczestnicy wycieczki mogli podziwiać pradawne stwory prawie jak żywe. Największe emocje wzbudziło „spotkanie” z prehistorycznym rekinem olbrzymem.

Po tych niemałych emocjach dzieci i młodzież ze Szkoły w Kalinowie udały się na Stare Miasto, aby podziwiać jego uroki i największe zabytki. W czasie spaceru staromiejskimi uliczkami pan Czesław pięknie i ciekawie opowiadał o wszystkich mijanych obiektach, m.in. o Zamku Królewskim, katedrze, rynku, pomniku Syrenki i Małego Powstańca, Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Na koniec szlak doprowadził grupę do pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, gdzie pod tablicą Matki Sybiraczki delegacja uczniów złożyła kwiaty i zapaliła znicze.

Ostatnią atrakcją pierwszego dnia wycieczki było Centrum Nauki Kopernik. Wszyscy z wielkim zainteresowaniem obejrzeli wszystkie ekspozycje oraz „poeksperymentowali” do woli.

Dzień zakończył się w zaprzyjaźnionym Gimnazjum nr 46 im. Szarych Szeregów w Warszawie, gdzie wieczorem czekały pyszna kolacja i zasłużony odpoczynek po atrakcjach całego dnia.

Następnego ranka zaraz po śniadaniu uczestnicy wycieczki z Kalinowa mieli niecodzienną okazję spotkać się z Sybirakami z Warszawy. Po serdecznym przywitaniu przez dyrektor Gimnazjum nr 46 Iwonę Lisowską, głos zabrał prezes Zarządu Oddziału Warszawskiego Mieczysław Pogodziński. Przywitał dzieci i młodzież w imieniu Sybiraków i życzył przyjemnego pobytu w stolicy, a wszyscy obecni Sybiracy opowiedzieli o sobie w kilku słowach. Kulminacyjnym punktem spotkania była część artystyczna zaprezentowana przez uczniów kalinowskiej szkoły pod kierunkiem nauczycielek Beaty Dąbkowskiej, Ewy Krupy i Bogusławy Wasil. Złożyły się na nią piosenki o tematyce sybirackiej i wiersze Mariana Jonkajtysa. Największe wzruszenie słuchaczy wywołała pieśń „Listy z Kołymy” w wykonaniu uczennicy Patrycji Mioduszewskiej. Na zakończenie spotkania przy herbatce dyrektor Szkoły w Kalinowie Adam Jabłonka wyraził wdzięczność tym, którzy przyczynili się do realizacji wycieczki, czyli wszystkim Sybirakom Oddziału Warszawskiego, którzy przekazali fundusze, aby uczniowie małej szkółki na obrzeżach Mazowsza mogli poznać lepiej swoją stolicę. Szczególne słowa podziękowania i okolicznościowe statuetki powędrowały do prezesa Zarządu Oddziału Mieczysława Pogodzińskiego, wiceprezes Marii Stankiewicz – głównej pomysłodawczyni i realizatorki przedsięwzięcia, Czesława Czarkowskiego – przewodnika grupy po Warszawie oraz Iwony Lisowskiej, dyrektor Gimnazjum nr 46 im. Szarych Szeregów w Warszawie, z gościnności której korzystali wycieczkowicze. Na zakończenie miłego i wzruszającego spotkania wszyscy zrobili sobie pamiątkową fotografię.

Spotkanie z Sybirakami nie było ostatnim punktem programu wycieczki. Zaraz po nim grupa udała się na Powązki Wojskowe, aby kontynuować swą wędrówkę „śladami Sybiraków”. W tym miejscu tych śladów było bardzo dużo. Na początku wszyscy udali się pod Symboliczną Mogiłę Sybiraka, gdzie delegacja uczniów oddała hołd poległym, składając kwiaty i zapalając znicze. Następnie, zwiedzając poszczególne kwatery, uczniowie mieli okazję poznawać w ten sposób historię Polski. Wędrówka zakończyła się pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej.

Na tym zgłębianie tragicznych dziejów naszej ojczyzny się nie zakończyło. Kontynuacją tej niecodziennej lekcji historii była wizyta w Muzeum Powstania Warszawskiego. Tu również było wiele przeżyć i wzruszeń.

Na pewno uczniowie Szkoły w Kalinowie na długo zapamiętają tę szczególną wyprawę, która mogła się odbyć dzięki patronom szkoły – Sybirakom. Z pewnością wrażenia i przeżycia, a także zdobyta wiedza przetrwają i będą przez uczniów zapamiętane na długie lata.

Na Stadionie Narodowym

Czesław Czarkowski oprowadza uczniów po Stadionie Narodowym

Wycieczka do Prehistorycznego Oceanarium

Wycieczka do Prehistorycznego Oceanarium

 Grupa z Kalinowa przed Zamkiem Królewskim

Spacer po Starym Mieście

Przed pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie

Przed pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie

Złożenie kwiatów pod tablicą Matek Sybiraczek

Uczniowie złożyli kwiaty pod tablicą poświęconą Matkom Sybiraczkom

W Centrum Nauki Kopernik

Wielu wrażeń dostarczyła wizyta w Centrum Nauki Kopernik

Wspólne zdjęcie z Sybirakami

Pamiątkowa fotografia uczniów z warszawskimi Sybirakami

Przy Symbolicznej Mogile Sybiraka na Powązkach Wojskowych

Przy Symbolicznej Mogile Sybiraka na Powązkach Wojskowych

Przed Muzeum Powstania Warszawskiego

Ostatnim punktem programu było Muzeum Powstania Warszawskiego

Oprac.: Adam Jabłonka, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej im. Zesłańców Syberyjskich w Kalinowie

Niezapomniana wycieczka

„8 i 9 maja 2015 r. byliśmy na szkolnej wycieczce w Warszawie, sponsorowanej przez Oddział Warszawski Związku Sybiraków.
Najpierw zwiedzaliśmy Stadion Narodowy. Byłem tam po raz pierwszy. Boisko na stadionie wydało mi się małe, a trybuny olbrzymie. Pan Czesław, przewodnik, zadawał nam pytania dotyczące historii Polski, chętnie zgłaszałem się do odpowiedzi. Poczułem, jak miło jest posiadać wiedzę.
Następnie odwiedziliśmy Oceanarium Prehistoryczne. Widziałem tam podwodne dinozaury. Wyobrażałem sobie, że będą większe.
Potem zwiedzaliśmy Stare Miasto. Zaczęliśmy od placu Zamkowego, gdzie zobaczyliśmy kolumnę Zygmunta III Wazy oraz Zamek Królewski, który był rezydencją książąt mazowieckich oraz królów Polski. To piękna budowla, bardzo żałowałem, że nie mogliśmy wejść do środka. Następnie udaliśmy się na Rynek Starego Miasta, gdzie znajduje się najważniejszy symbol Warszawy – pomnik Syrenki. Robi on ogromne wrażenie. Na Rynku jest wiele eleganckich restauracji i kawiarni. Jedliśmy tam pyszne lody.
Spacerowaliśmy uliczkami Starego Miasta, gdzie spotkaliśmy wielu malarzy i jednego kataryniarza. Bardzo mi się spodobał niecodzienny dźwięk katarynki. Uliczki są też pełne dorożek, co pozwoliło mi się trochę cofnąć w czasie.
Dalej zobaczyliśmy pomnik Małego Powstańca, upamiętniający dzieci walczące w powstaniu warszawskim. Na murach za pomnikiem znajduje się tabliczka z cytatem powstańczej piosenki: „warszawskie dzieci pójdziemy w bój, za każdy kamień twój, stolico, damy krew”. Widzieliśmy też mury obronne Warszawy oraz barbakan. Byliśmy też przy pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, gdzie złożyliśmy biało-czerwone kwiaty.
Ze Starówki pojechaliśmy do Centrum Nauki Kopernik. Widzieliśmy tam wiele cudów techniki. Największe wrażenie zrobiły na mnie rakieta na wodór i latający dywan.
Wieczorem udaliśmy się na pyszną kolację do Gimnazjum nr 46 przy ul. Kasprzaka w Warszawie.
Następnego dnia po śniadaniu mieliśmy spotkanie z Sybirakami. Z ciekawością słuchaliśmy opowieści Sybiraków. Oni też byli wzruszeni naszą częścią artystyczną. Szczególnie spodobał im się piękny śpiew naszej koleżanki Patrycji Mioduszewskiej.
Później zwiedzaliśmy cmentarz na Powązkach. Widziałem tam groby powstańców warszawskich, zasłużonych i znanych Polaków, a także pomnik poświęcony Sybirakom. Największe wrażenie zrobił na mnie grób profesora Władysława Bartoszewskiego, który był więźniem obozu koncentracyjnego oraz sławnym politykiem zasłużonym dla Polski. Na jego grobie było tak dużo świeżych jeszcze kwiatów, że gdy zrobiłem zdjęcie, nie wszystkie zmieściły się w obiektywie.
Następnie byliśmy w Muzeum Powstania Warszawskiego, które zostało otwarte w 60. rocznicę jego wybuchu. Co ciekawe, mieści się ono w dawnej elektrowni tramwajowej. Wnętrze muzeum jest zadziwiające. Sprawia wrażenie, jakbyśmy przenieśli się w czasie do okresu wojennego. Chodzi się tam po granitowym bruku wśród gruzów, jak w zniszczonej stolicy. Na ścianach wyryte jest kalendarium powstania. Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie bicie serca słyszane po przyłożeniu ucha do jednego z murów. Symbolizuje ono życie Warszawy w okresie powstania.
Zawsze będę mile wspominał to dwudniowe zwiedzanie Warszawy. Ogromnie poszerzyło ono moja wiedzę. Jestem bardzo wdzięczny naszym Sybirakom za wycieczkę”.

Szymon Grabowski z klasy V